Home Aktualności Jak powstawała gra LeopoldGo?

Jak powstawała gra LeopoldGo?

by Alicja Krawczyńska
Opublikowano:

Czy dzieci i młodsza młodzież mogą stanąć przed wyzwaniem i napisać grę o bohaterze do naśladownictwa z okresu odradzającej się II Rzeczpospolitej w tak nasączonej miłością do ojczyzny ziemi podkarpackiej?

Pytanie te wbijało się we mnie jak klin. Rozważałem intensywnie różne warianty podczas swojej podróży do Rzeszowa pędząc samotnie po wyjątkowo spokojnej autostradzie na wschód, niczym cowboy jadący w nieznane… 

Spotkanie z młodymi projektantami

Trzy dni w Filli numer 6 Wojewódzkiej i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie. Najmłodsi adepci na projektantów w ActionTracku mieli niespełna 12 lat (V klasa), najstarsi prawie 14 lat (VII klasa). Byli to uczniowie Szkoły Podstawowej nr 11 im. gen. Stanisława Maczka z Rzeszowa, którzy współpracują z Wojewódzką i Miejska Biblioteką Publiczną oraz jej filiami.  Gościmy się i korzystamy z przestronnej sali Pracowni Digitalizacji Filli numer 6 tejże biblioteki.  Niedaleko mamy do dyspozycji Park Inwalidów Wojennych. Korzystamy z niego często testując gry, które już od pierwszego dnia warsztatu uczestnicy zaczynają tworzyć.

Integrujemy się zabawami, które są przerywnikami w celach dotlenienia naszych jakże pożytecznych szarych komórek i które przede wszystkim podnoszą nasz poziom endorfin i dodają nam zastrzyk energii witalnej w procesie programowania gier.

Pomysły, szablony, gry i testy

Sytuacja rozwija się dynamicznie. Dzieciaki i sympatyczne  panie bibliotekarki wchodzą w temat jak w masło. Przez trzy dni następuje pełna integracja miedzypokoleniowa. Z Sebastianem z Good Games gimnastykujemy się zamiennie. Zajęcia cechuje praca i entuzjazm.  Komentują: „bo mi wychodzi gra, którą robię”, albo „to naprawdę działa”.

Dzieciaki, wraz z prowadzącymi warsztat, jak również z jego organizatorami na czele z Panią Natalią Szwedo i Barbarą Hulek, w całym twórczym procesie wpadają momentami w spirale nieskończoności. W czasie pracy „gubią czas”, a nikt nie dopomina się o przerwę. Kolejność jest taka: teoria, przykład wykorzystania w grze, ćwiczenia na własnych szablonach i ich testowanie. Całość pochłania nas tak mocno, że dzieciaki w feedbackach mówią „jeszcze, jeszcze”. Dodają nam energii oraz mega poweru – dla nich możemy to robić w nieskończoność.

Dlaczego tak krótko?

Trzeci dzień jest wyzwaniem. Dzieci bowiem oczekują więcej i więcej. Dzielimy się na zespoły i zaczynamy pracować nad różnymi wątkami do gry LeopoldGo, której uroczysta premiera będzie 18 października 2019 roku. Uczestnicy przychodzą dobrze przygotowani. Zaskakują nas pozytywnie tym, że odrobili zadanie domowe. Zaczyna się wyścig z czasem – by zdążyć. Praca wre, a emocje widać na twarzach. Wszyscy współpracują.  O to też chodzi w pracy na ActionTracku – cel i współpraca zespołu i to jakiego zespołu: wielopokoleniowego. W zespołach dyskutują, słuchają się pilnie i nie jest ważne ile ma lat.  Głos każdego jest ważny i cenny.

Krążę jak satelita pomiędzy zespołami, rozmawiam, rozwijam temat… Lecz oni maja takie fantastyczne pomysły,  że momentami przechodzi mi przez myśl„co ja tutaj robię?”. Znów testy.  Naprzód przy stole, później wyjście do parku. Udało się nam – duma i radość rozpiera wszystkie zespoły.

Feedback końcowy od uczestników:dlaczego to już koniec” „szkoda że nie pracuje się tak na lekcjach- byłoby ciekawiej”  „chcę jeszcze takich warsztatów”, „podobało mi się chodzenie, a nie tylko siedzenie”…

Milenka, Martynka, Kornelia, Weronika, Nela, Michał, Filip, Franek, Krzyś, Nikodem, Łukasz, Maciek, Filip, Szymon i Emil oraz Drogie Panie, dziękuję Wam za wspólny czas. 

Widzimy się w już piątek, 18 października 2019, o godzinie 10:00

Wojciech Kloc

 

 

Zobacz także