Home » Czarownice i Książęta – zupełnie inna gra o czarownicach

Czarownice i Książęta – zupełnie inna gra o czarownicach

by Gabriela
Opublikowano:
Gra o czarownicach

„Plan był prosty: herbata, może ciastko, piętnaście minut spokoju przed resztą dnia. Wchodzisz. Wszystko na miejscu. Ale czy na pewno…? Za ladą stoi kobieta, jednak to nie jest ta sama osoba, która zwykle cię tutaj obsługuje. Wygląda… dziwnie. Od razu przychodzą ci do głowy różne poetyckie skojarzenia: kobieta wygląda jak postać z książki, której nikt nie czytał do końca. Zupełnie jakby trafiła tu z innego świata, innej epoki. Sprzed wielu, wielu lat. Kto wie, może wędrowała po ogrodach z panią słupskiego zamku…?”

Tak rozpoczyna się gra „Czarownice i książęta”, której akcja osadzona jest w Słupsku – mieście, w którym od XVI do XVIII wieku odbywały się procesy czarownic, udokumentowane w historycznych kronikach. Ofiarami były m.in. Elżbieta Bukes, Scholastyka, Runga, matka i córka Karlsch oraz Katarzyna Zimmermann – znana jako Trina Papisten. To właśnie jej historia stała się inspiracją dla Stowarzyszenia Filart, które wymyśliło tę niezwykłą grę.

Gra o czarownicach – ale inna niż wszystkie

Na pierwszy rzut oka temat czarownic kojarzy się z magią, zabawą i fantazją. Tymczasem w „Czarownicach i książętach” mowa jest o wydarzeniach bolesnych i trudnych – o niesprawiedliwych oskarżeniach i śmierci. Jak więc przełożyć tak dramatyczną historię na język gry?

Postanowiliśmy wykorzystać mechanikę narracyjnej rozgrywki, w której to gracz – krok po kroku – decyduje o kierunku wydarzeń. Jego wybory prowadzą do różnych zakończeń i pozwalają mu wczuć się w realia tamtych czasów.

Spotkanie z duchami przeszłości

Uczestnik, czyli bohater gry, zyskuje niezwykłą zdolność – umiejętność widzenia duchów. To dzięki niej w pobliżu Zamku Książąt Pomorskich napotyka Trinę Papisten, której niespokojny duch od wieków błąka się po Słupsku. Nieoczekiwane spotkanie daje jej szansę na wyjaśnienie własnej historii. Powierza graczowi zadanie. To on staje się odpowiedzialny, za wyjaśnienie zagadki jej skazania.

Na drodze pojawią się kolejne zjawy: dwórki Anny de Croy, kobiety z Rowów, a także sam książę wraz z innymi Gryfitami. Rozmowy z nimi pozwalają poznać codzienność tamtych czasów i lęki mieszkańców Pomorza. Ale jedno pytanie pozostaje otwarte: czy w opowieściach o czarach naprawdę nie kryło się choć ziarnko prawdy?

Historia, której nie da się wymazać

„Czarownice i książęta” to gra wymagająca – bo mierzy się z historią, której nie sposób ująć w zupełnie lekki sposób. Każdy gracz staje się tu sędzią, a jego decyzje ważą na losach postaci. W ten sposób chcieliśmy pokazać, jak trudne i niejednoznaczne jest ocenianie innych. Jak łatwo jest osądzić, a jak trudno zrozumieć. To bardzo aktualna lekcja dla każdego i w każdym wieku.

Projekt gry powstał przy współpracy z historykiem – Rafałem Foltynem, z Muzeum Pomorza Środkowego, a całość wsparły lokalne instytucje – Herbaciarnia oraz Teatr Lalki „Tęcza” w Słupsku, który tę samą historię opowiada w formie spektaklu.

Jeśli chcecie sami sprawdzić, jakie zakończenie przyniesie Wasza rozgrywka, wybierzcie się do Słupska i zanurzcie się w świecie duchów, książąt i czarownic.

Zagraj w grę "Czarownice i Książęta"

A jeśli ta historia zainspirowała Was do refleksji – zastanówcie się: jaką opowieść można by opowiedzieć w Waszej własnej okolicy? Porozmawiajmy, jaką historię możemy pokazać w formie gry w Waszej miejscowości!

    Zobacz także

    [mc4wp_form id=”1853″]