Home Aktualności Rozgrywka z Biurem Detektywistycznym Lassego i Mai

Rozgrywka z Biurem Detektywistycznym Lassego i Mai

by Alicja Krawczyńska
Opublikowano:

Jak zaplanować dobrą atrakcję dla dzieci? Najlepiej połączyć ze sobą współczesną technikę z ulubionymi…

Jak zaplanować dobrą atrakcję dla dzieci? Najlepiej połączyć ze sobą współczesną technikę z ulubionymi postaciami literatury dla najmłodszych. Gra miejska “Tajemnica biblioteki” oparta na popularnej serii Martina Widmarka “Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” spełnia oba te kryteria. Sprawdź, jak bawili się młodzi detektywi podczas rozgrywki w bibliotece na dworcu we Wrocławiu.

W zimie rezygnujemy z gier miejskich przeprowadzanych na zewnątrz. Zamiast tego świetnie sprawdzają się rozrywki zlokalizowane w bibliotece. Początkiem roku Filia 12 MBP we Wrocławiu zaprosiła do swojej placówki zlokalizowanej na Dworcu Głównym PKP młodych, rządnych wrażeń detektywów. Tym razem bibliotekarze skorzystali z literackiego pewniaka – serii „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” Martina Widmarka i Heleny Willis. Gra mobilna pod tytułem “Tajemnica biblioteki” cieszyła się dużą popularnością, gromadząc blisko 100 uczestników zabawy. Gra zaprojektowana została przy użyciu intuicyjnego narzędzia – aplikacji ActionTrack. Wewnątrz budynku wykorzystujemy opcję flo (swobodnego przechodzenia od zagadki do zagadki), a także kodów QR, rozlokowanych we wnętrzach biblioteki.

 

Od książki do scenariusza

Cała seria Martina Widmarka stanowiła trzon scenariusza. Gra nie jest jedynie przełożeniem przeczytanej treści na mobilne narzędzie. Historia książki “Tajemnica biblioteki” była punktem wyjścia. Twórcy gry dodali jednak niektóre wątki oraz zdecydowali się na odmienne poprowadzenie historii.

Uczestnicy gry mieli za zadanie wydedukować, który z podejrzanych ukradł książkę. Choć wielu graczy poradziło sobie z właściwym wskazaniem winnego, to sama gra i poszczególne zadania nie należały do najprostszych. Zróżnicowany poziom zaawansowania zadziałał na plus. Bardziej wymagające zadania mobilizowały młodych graczy. Dzieciom bardzo zależało na rozgryzieniu trudnych pytań. Podczas rozgrywki wracały one do wirtualnych świadków kradzieży, notowały ich zeznania, łącząc usłyszane fakty. Nikt z obecnych nie zrezygnował z rozwikłania zagadki.

W naszym odczuciu na korzyść gier mobilnych działa wprowadzanie dodatkowych zadań w formie papierowych lub innych, zadanych w świecie rzeczywistym. Atrakcyjności dodają także scenografie i wykorzystywanie namacalnych rzeczy, wplecionych w rozgrywkę. Ważne jest, aby podczas gry w bibliotece wykorzystać zachwycające, atrakcyjne dla odbiorców książki. Dzięki temu gra może stać się kolejnym narzędziem, dzięki któremu gracze sięgną po lekturę z uśmiechem.

Gra mobilna od strony twórcy

Scenariusze gier, w których rezygnujemy z opcji namierzania GPS, można łatwo przerabiać pod posiadaną przestrzeń. Biblioteka na dworcu jest sporą placówką (ponad 500m2) o licznych, kunsztownie wykończonych pomieszczeniach. Bibliotekarzom zależało, aby w trakcie rozgrywki gracze odwiedzili najpiękniejsze miejsca w bibliotece, ale także wszystkie, w których dzieci i młodzież znajdą pozycje dla siebie (książki, gry planszowe, audiobooki, lektury).

Przed grą nie prowadzono zapisów, aby dołączyć mogli wszyscy zainteresowani rozgrywką. Zagrać mógł każdy – wystarczyło przyjść w określonym czasie 2 godzin. Otwarty format dołączania sprawdził się znakomicie, a chętni przychodzili do biblioteki stopniowo, co rozładowywało ruch. Informacje o grze udostępniane były nie tylko wśród czytelników placówki, ale także szerzej, w ogólnodostępnych mediach.

Mobilna rozgrywka “Tajemnica biblioteki” była od początku do końca przygotowana przez Alinę Łysak, Joannę Gil i Katarzynę Wrotkowską. Gra powstała i wykorzystywana jest w filiach Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu. Zorganizowana została ona we współpracy z Wydawnictwem Zakamarki Spółka z o.o. Oprócz bibliotek gra przeprowadzona była także w przestrzeni miejskiej.

Mocne i słabe strony rozgrywki w bibliotece

Dzięki przeprowadzaniu gier zarówno w środku budynków, jak i przestrzeni miejskiej, mamy porównanie co do obu typów rozgrywek. Możemy wyróżnić zalety i wady każdego z rozwiązań.

Mobilna gra na terenie biblioteki jest na pewno prostsza do zorganizowania przez bibliotekarzy. Łatwiej się ją testuje i zarządza w trakcie rozgrywki. Dlatego do jej przeprowadzenia wystarczy mniejszy zespół. Gra w bibliotece na pewno się odbędzie – nie straszne są jakiekolwiek zmiany pogodowe. Jest to rozwiązanie bezpieczne dla wszystkich graczy.

Gry mobilne cieszą się dużym zainteresowaniem także osób, które nie korzystają na co dzień z oferty biblioteki. Dlatego jest to świetne działanie marketingowe. Gracze skuszeni grą przybywają już do placówki, zwiedzają ją, by w końcu chcieć wypożyczyć atrakcyjne książki, które zauważyli. Mimochodem w ich głowie pojawi się myśl, na jakiej nam zależy – że biblioteka to miejsce innowacyjne, sympatyczne, w którym można się bardzo dobrze bawić i każdy jest mile widziany!

Opcja z grą w lokalu biblioteki ma jednak także kilka wad. Podczas gry przeprowadzanej na ulicach miasta sami ludzie grający przykuwają uwagę innych przechodniów. Dopytują oni i sprawdzają, co robią podekscytowani ludzie wpatrzeni w telefony. Jest to świetna reklama wydarzenia i samej biblioteki. Gracze ceniący sobie gry terenowe mogą uważać, że sama rozgrywka wewnątrz budynku nie wiąże się z takimi samymi emocjami. W naszym odczuciu jednak mobilna rozgrywka z kodami QR stanowi rewelacyjny pomysł na wydarzenia podczas niepogody.

 

Zobacz także