Home Aktualności Liderzy młodzieżowi w bibliotece lub ośrodku kultury

Liderzy młodzieżowi w bibliotece lub ośrodku kultury

by Alicja Krawczyńska
Opublikowano:

Czy liderzy młodzieżowi mogą zaistnieć w bibliotece lub ośrodku kultury? Po niemal dwóch dekadach…

Liderzy młodzieżowi

Czy liderzy młodzieżowi mogą zaistnieć w bibliotece lub ośrodku kultury?

Po niemal dwóch dekadach wracam jak bumerang do tematu liderów młodzieżowych. W swoim życiu zawodowym i społecznym – pracy z młodzieżą – miałem możliwość kreowania i pobudzania młodych ludzi do życia w działaniu. Nie tego konsumenckiego, lecz takiego jak dawanie siebie innym, poprzez odkrywanie siebie i realizację wspólnych grupowych celów na rzecz społeczności lokalnej.

Jak było kiedyś?

Najpierw było harcerstwo, później SMOK-i czyli Spotkania Młodzieży Ogólno Kreatywnej, a następnie FENIKS (czyli ponowne odrodzenie). Było miło, przyjemnie, twórczo z młodzieńczym dynamizmem.  Przeglądając ostatnio wirtualną rzeczywistość natknąłem się na ślady działających przy stowarzyszeniach klubów młodzieżowych, akademii liderów młodzieżowych, harcerzy starszych czy wędrowników itp., którzy się mają dobrze i realizują wspólne przedsięwzięcia.  Wszyscy oni zmierzają do jednego celu, był wzbudzać w młodzieży chęć do działania. Młodzież mamy chętną i dobrą, tylko jak zawsze nie możemy ich zdominować czy stłamsić.  Jako starsze pokolenie mamy obowiązek przygotować ich do ról i stworzyć warunki do wykazania się. Jako edukatorzy powinniśmy dać im odpowiednie narzędzia, nauczyć współpracować i słuchać się wzajemnie.  Teraz w XXI wieku są to tak zwane: kompetencje kluczowe.

Od harcerstwa do facebooka

Jako harcerz pochwalę ruch harcerski w RP- od (już) ponad 100 lat „robią dobrą robotę”.  Wychowują, kształtują i dają możliwość realizacji siebie. Ich tropem poszły inne organizacje i stowarzyszenia.  A co z tymi, którym nie pasuje harcerstwo czy inne sformalizowane grupy? A co dzieje się z tymi, którzy zaznaczają swoją indywidualizację? Nie czarujmy się – homo sapiens nie jest stworzone do samotnego życia – izolacji.  Każdy z nas potrzebuje kogoś, nieprawdaż? Owszem, młodzież powie, że nie jest samotna: ”mam przecież wielu znajomych na FB…”.  Znacie to? Większość z Was zna facebooka (czy też inne aplikacje social media) i słyszała od nastolatków tę odpowiedź. Tak, przyznaję, social media to są dobre narzędzia. Tylko trzeba je dobrze wykorzystać, i to dobrze wykorzystać. A co z realem?  Pytam młodzież.  I… Różnie jest, oj bardzo różnie. Dla większości jest problemowo, bo oni się w sieci mega fajnie kreują, aczkolwiek panicznie boją konfrontacji w realu.

Młodzi i młodsi w bibliotekach

I dlatego tutaj wkraczamy My, my kreatorzy, animatorzy czy menagerowie, mentorowie młodzieżowi, etc.  Działamy: budujemy grupę, dajemy im poczucie bezpieczeństwa, poznajemy  się wzajemnie. Później wyposażamy młodych w kompetencje, ćwiczymy. Cały czas dajemy im swobodę i stymulując, pomagamy  realizować projekty i pomysły takie jakie młodzież wymyśli.  Pamiętajmy też o ich natłoku obowiązków – czasami aż nazbyt dużych, a których wymagają ich środowiska czy to szkolne czy rodzinne.

Co później? Później zbieramy plony, dbamy o nie, aby znów zaowocowały – biblijnie zabrzmiało – ale, czyż Biblia nie jest książką?!

Zapytacie prawdopodobnie, ale po co takie grupy liderów młodzieżowych w naszej bibliotece albo ośrodku kultury? Rozejrzyjcie się w swoich środowiskach, popatrzcie na swoich klientów- młodzież. Na pewno plączą się po waszych instytucjach grupki lub indywidualności, którzy chętnie u Was przebywają. W mojej szkole jest dość duża grupa dzieci i młodzieży, którzy nagminnie z różnych powodów przebywają w „biblio”,  bo lubią to miejsce.  Lubią panie bibliotekarki, bo z nimi rozmawiają, bo są ich powiernikami, bo ich słuchają… A odwdzięczają się w pomocy przy organizacji różnych imprez.

Dlaczego by nie sięgnąć po ten potencjał?

W młodzieży (tej młodszej i starszej) jest mega potencjał. Młodzi łapią nowinki w lot – przecież to wiecie. Biblioteki i instytucje kulturalne mają się lepiej lub coraz lepiej: mediateki, spotkania z autorami, kameralne koncerty poetyckie… i  gry planszowe, ale i też coraz bardziej popularne gry w  aplikacji ActionTrack.

W Rzeszowie w MBP na swoich warsztatach z tą młodszą młodzieżą widziałem zapał i chęć do dalszej po warsztatowej pracy przy nowych grach. Jednym słowem – złapali bakcyla. W Słomnikach koło Krakowa, już po warsztatach, uczniowie samodzielnie (!) opracowali własne quizy o dalekiej Japonii. Inny przykład do podsandomierskie Skotniki, gdzie zaangażowana młodzież przy wsparciu Pani Katarzyny z GOK zorganizowała święto partona szkoły z grą mobilną. 

I od takiej grupy można zacząć budować takich „SMOK-ów”

Tak, tak „Złociutcy”.  (Nie wiem dlaczego, ale razu przypomniał mi się film ”Złoto dla zuchwałych” reż. Brian G. Hutton), Tak, dzięki liderom młodzieżowym możecie dobrze zaaranżować sobie wolontariat, grupę wsparcia w waszej bibliotece (czy ośrodku kultury).

Co taka grupa może Wam i waszemu środowisku dać(?):

  • promocję bezpiecznych, użytecznych i akceptowanych społecznie zachowań;
  • integrację i aktywizację środowisk samorządów szkolnych czy indywidualnych osób;
  • zaangażowanie liderów „bibliofanów” do waszych działań z ich pomysłami dotarcia do swoich rówieśników, bo „biblio” to fajne miejsce – zobaczcie jak zmieniły się w ostatniej dekadzie muzea (przynajmniej te niektóre);
  • aktywizacja środowisk dzieci i młodzieży w szkołach i w miejscu zamieszkania (osiedla, kluby osiedlowe, sportowe, organizacje społeczne);
  • udział w projektach unijnych jako pomysłodawcy i beneficjenci.

Liderzy młodzieżowi organizują

Warsztaty projektowania gier mobilnych  na ActionTrack to idealna okazja, żeby skupić wokół siebie środowisko młodych osób.  Zapraszając ich do biblioteki czy ośrodka kultury na gry mobilne pokazujecie im, jak ciekawie można spędzać czas. Tworzenie i organizowanie gier miejskich w oparciu o aplikację ActionTrack, to nie tylko fajna zabawa (chociaż bez wątpienia tak). Przy pracy z młodzieżą ujawniają się przyszli projektanci, przyszli organizatorzy. Ujawniają się też liderzy grup. Rozwijają się też wszystkie (tak myślę) promowane przez UE kompetencje kluczowe.

Jak to zrobić? My jesteśmy od tego „złociutcy” – poprowadzimy Was.

Skąd pozyskać fundusze na organizację szkolenia liderów młodzieżowych? Najprościej szukać ogłoszeń o grantach.  Aktualnie, do 16 marca 2020, trwa nabór do programu „Równać Szanse 2020 Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności prowadzonym przez Polską Fundację Dzieci i Młodzieży. Można otrzymać do 40 tysięcy złotych na projekt dotyczący młodzieży w wieku 13-19 lat.  Polecam też śledzenie profilu facebooka Good Games.  Co jakiś czas pojawiają się tam informacje o różnych możliwościach dofinansowania i warsztatów z mobilnych gier lub szkoleń dla prowadzących te warsztaty.

Czy warto?

Ja zawsze odpowiadam,  że warto, bo w życiu najbardziej liczy się relacja, relacja z drugim człowiekiem w realu, a biblioteka i instytucja kultury jest dobrym, wyciszającym miejscem na taki „real”.

Wojciech Kloc

 

Zobacz także